Spowiedź nałogowca

Czytanie jest jak nałóg, pisanie również nim bywa. Trudno jest wyobrazić mi sobie dzień bez słowa pisanego, bez wciągania kolejnych linijek niczym białego kokainowego proszku. Bywa jednak i tak, że w codziennej pogoni za szczęściem, które nijak nie chce dać się złapać, zanurzam się w szlamie słów złych, niepotrzebnych, w zatęchłym błotku fejsbukowych opowieści dziwnej […]