„Dwa oblicza” – bo książki to magia

Właśnie jestem po lekturze pierwszej propozycji książkowej młodego wydawnictwa Zaklęty Papier, reklamującego się sloganem: „bo książki to magia”. Przyglądałam się poczynaniom Agnieszki Pohl, autorki poczytnej strony z recenzjami Obsesyjna Biblioteczka, oraz jej męża, Mateusza, z ogromną ciekawością. Niemal od początku im kibicowałam. Bo czy może być piękniejsza i bardziej wartościowa praca dla ludzi, którzy kochają książki niż działalność wydawnicza? Jaki to komfort i przywilej, dzielić się ze światem dobrą literaturą, wspierać autorów, udostępniać ich twórczość szerszej publiczności. Wybierać, przebierać w propozycjach, szlifować diamenty, zamieniać w książkowe brylanty, w otoczeniu papieru, grafiki, wśród tysięcy liter. Praca – ideał, praca – marzenie.

Nie mogłam się doczekać ich pierwszej książki. Padło na „Dwa oblicza” z przepiękną okładką, która intryguje, niepokoi i obiecuje.

Nie zawiodłam się. Od pierwszej strony poddałam się nastrojowi, który Agnieszka Bednarska, autorka, buduje nader umiejętnie. Od razu coś wisiało w powietrzu, nic nie było takie, jakim wydawało się na pierwszy rzut oka. Czytelnik, wraz z główną bohaterką, błądził po omacku – po przygnębiającym otoczeniu i labiryntach psychiki pewnej starszej, na pierwszy rzut oka dobrotliwej pani.

Atmosfera gęstnieje, zagadki mnożą się, na miejsce jednej rozwikłanej pojawia się kilka następnych. Poznajemy głównych bohaterów w ich najlepszych i najgorszych wydaniach. Postacie są niezwykle realistycznie nakreślone, w książce nie ma miejsca na jednoznaczne postawy. Nie ma wrogów, przyjaciół, są tylko ludzie w mniejszym lub większym stopniu nadszarpnięci przez życie.

Na uwagę zasługuje język, bardzo obrazowy, pełen metafor, emocjonalny, choć jednocześnie bez zbędnych ozdobników i egzaltacji. Książkę się czyta szybko, dosłownie płynie przez strony. Jest świetną podstawą do napisania scenariusza, pełna sugestywnych, mocnych obrazów. Na film na jej kanwie pobiegłabym natychmiast. Bogactwo różnorodnych emocji miałabym zapewnione.

Bardzo mi się podobały nawiązania autorki do klasyki literatury – słyszałam echa Mary Shelley, Edgara Allana Poe, w tle gdzieś pobrzmiewał George Bernard Shaw ze swoim „Pigmalionem”. Agnieszka Bednarska, inspirując się arcydziełami, znakomicie stworzyła zupełnie nową, ciekawą opowieść, dostarczającą nie tylko ciekawej rozrywki, lecz również znakomitego materiału do przemyśleń.

A gdyby tego było mało, emocjonalny rollercoaster na koniec wykonuje jeszcze jedną woltę. Kupujcie, sprawdźcie, przekonajcie się sami. Ciekawe, czy zdołacie przewidzieć, co nastąpi w finale.

Wydawnictwo Zaklęty Papier część swojego dochodu przeznacza na Dom Dziecka w Świdnicy. Wspierają dzieciaki, a ja z radością wspieram to niezwykłe przedsięwzięcie. Czuję się prawie jak mecenas sztuki, w zamian dostając świetnie wydaną książkę, którą  umieszczam  na półce na honorowym miejscu.

 

7 thoughts on “„Dwa oblicza” – bo książki to magia

  1. Pozycja z serii szukam za kilka miesięcy na wyprzedaży, twoja dobra recenzja spowodowała, że tam trafiła, bo jako nowość w cenie bez zniżki nie ma szans konkurować z innymi tytułami, które mnie interesują.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *